Posts Tagged ‘w podróży’

Nerynga – najdłuższe miasto na Litwie

19 lipca 2016

 

Nerynga to niezwykłe miasto. Właściwie – czy aby na pewno jest to miasto? To ciekawy twór zlokalizowany na litewskiej części Mierzei Kurońskiej, a tak właściwie to ją w całości zajmujące. Jest to miasto powstałe z czterech niewielkich wiosek – Juodkrantė, Preili, Pervalki i Nidy. Ciekawostką jest fakt, że miasto rozciąga się na długości ponad 50 km, podczas gdy jego szerokość to raptem od kilkuset metrów do kilku kilometrów (pamiętajmy, że znajduje się na mierzei między Bałtykiem a Zalewem Kurońskim. Kolejna ciekawostka to fakt, że może z wyjątkiem Nidy, wszystkie pozostałe „dzielnice” (dawne wioski) to miejsca, gdzie znajduje się może kilkadziesiąt drewnianych chałup. No i może parę starych, betonowych ośrodków pamiętających czasy „komuny”. Między wioskami – tylko lasy, w tym duża część to park narodowy. A odległości między wioskami to nawet ponad 20 km. Dlatego, mimo że Nerynga formalnie jest jednym miastem, to tak naprawdę mamy tu kilka wiosek letniskowych i jedno niewielkie miasteczko portowe. A cała reszta – to piękne tereny leśne, rezerwaty przyrody, kilka plaż i wydmy piaszczyste, ostoje ptactwa i wiele innych atrakcji – czyli jednym zdaniem – dla każdego coś …

Obszar całej mierzei Kurońskiej jest nastawiony wyłącznie na turystykę. Jest sporo ścieżek rowerowych, kilka dużych plaż i całkiem sporo infrastruktury turystycznej (właściwie całe wioski to hotele, pensjonaty, knajpki). Niestety – całość nastawiona jest raczej na niemieckich, skandynawskich i rosyjskich turystów, więc nie ma się co czarować – ceny do najniższych nie należą. Raczej nawet należy powiedzieć – jest drogo.

Warto również wspomnieć, że cała mierzeja znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

A jak Nerynga wygląda? W części „miejskiej” to zwykle niska drewniana zabudowa, typu skandynawskiego, czasem nieco większe zabudowania. Całość zlokalizowana na brzegu Zalewu Kurońskiego (z wyjątkiem bałtyckich plaż). W każdej wiosce znajduje się przystań na zalewie (w Nidzie – raczej port).

A między wioskami – piękne lasy i wiele stanowisk do obserwacji przyrody. W tym również kilka niewielkich wzgórz z których rozciągają się piękne panoramy zarówno na zalew, jak również na Bałtyk. W Nidzie znajdują się również piękne piaszczyste wydmy, za miasteczkiem, niedaleko granicy z Rosją.

Wzdłuż wybrzeża, na całej długości mierzei, po stronie morza znajdują się piękne plaże, niestety nie cały obszar jest dostępny dla turystów i wczasowiczów, a właściwie tylko niektóre odcinki przy wioskach. Od strony zalewu z kolei znajduje się wiele punktów do obserwacji przyrody – m.in. dzikiego ptactwa. Jest też wiele miejsc z pięknymi wydmami.

Odwiedzając Nidę – warto zobaczyć wydmy oraz latarnię morską, spędzić chwilę w porcie na Zalewie Kurońskim a w sezonie wybrać którąś z lokalnych knajpek, gdzie serwowane są również lokalne specjały. Oczywiście również tutaj znajdziemy plaże nad Bałtykiem. W Nidzie znajduje się również jedyne pole namiotowe na terenie całej Neryngi.

Juodkrantė – to niewielkie wczasowisko, z przystanią na zalewie oraz nadmorskimi plażami. Wzdłuż brzegu zalewu znajduje się wiele knajpek, gdzie przy odrobinie szczęścia można trafić na lokalną kuchnię. Odwiedzając Juodkrantė koniecznie należy wybrać się na spacer na Górę Czarownic (Raganų kalnas) – wzdłuż ścieżek zostało ustawionych wiele drewnianych rzeźb, przedstawiających postacie z lokalnych legend i baśni.

 

Ciekawe strony internetowe:

http://www.nerija.lt/en Strona Parku Narodowego Mierzei Kurońskiej

http://visitneringa.com/welcome – portal turystyczny – Nerynga

 

Przybliżona lokalizacja GPS:

Wjazd na prom – Smiltyne:

55°41’18.6″N 21°08’23.7″E

55.688493, 21.139910

Perewałka

55°24’54.5″N 21°05’44.4″E

55.415131, 21.095654

Nida – port

55°18’09.6″N 21°00’33.0″E

55.302669, 21.009180

Nida – piaszczyste wydmy

55°17’44.5″N 20°59’41.1″E

55.295700, 20.994748

Telefon satelitarny

7 września 2013
Telefon satelitarny HUGHES 7101

Telefon satelitarny HUGHES 7101

Podróżujemy. Czasem blisko, czasem nieco dalej. Wielokrotnie bywaliśmy w miejscach „nieco dzikich” – Afryka, Azja. W miejscach, gdzie nieco utrudniony jest kontakt ze światem. Po dwóch pierwszych wyprawach z prawdziwego zdarzenia – Bliski Wschód i Afryka – podjęliśmy decyzję – telefon satelitarny jest niezbędnym środkiem komunikacji i zabezpieczenia. W związku z czym – zakupiliśmy aparat HUGHES 7101 pracujący w sieci THURAYA.

Powyższe rozwiązanie nie pozbawione jest pewnych wad –  a mianowicie, generuje stałe koszty w postaci opłat abonamentowych, które cyklicznie trzeba ponosić. A nam nie udaje się co roku ruszać w dzikie odstępy.

Celem redukcji kosztów – padł pomysł najmu aparatu. Przecież „wariatów” nam podobnych pewnie jest co niemiara. I jak wykombinowaliśmy, tak zrobiliśmy.

I dzisiaj tylko „szlag nas może trafić”, bo wyszło na to, że telefon podróżuje częściej niż my.

Oferta wynajmu naszego telefonu – dostępna jest na stronie: http://telsat.cypis.pl/

Wydmy w Czołpinie

18 lipca 2011

Czołpino – niewielka wioska, czy raczej osada, nad polskim Bałtykiem, leżąca w pobliżu dwóch dużych jezior Gardno i Łebsko. Największa atrakcja – to mała pustynia. A tak – jeśli chcesz się poczuć jak na Saharze, wystarczy przyjechać do Czołpina właśnie w upalny, letni dzień i wdrapać się na wydmy. Efekt – murowany.

Wydma Czołpińska to jeden z nielicznych terenów wydmowych udostępnianych turystom, jest to fragment Słowińskiego Parku Narodowego. Właściwie to trudno mówić o jednej wydmie, bo spacerując wyznaczonym szlakiem odnosi się wrażenie, że wielokrotnie należy wspinać się, co jest nagradzane pięknym widokiem Bałtyku, by potem chować się ponownie w piasku. I tutaj należy również zwrócić uwagę, że niby nie jest to długi odcinek, ale przejście wydmy może zająć nawet 2 godziny – warto zabezpieczyć się chociaż w napoje.

Jest to piękny, surowy kawałek terenu, gdzie naprawdę można zapomnieć, że nie jest się na pustyni. Są miejsca, z których widoczny jest tylko piach.

Warto również wspomnieć o nieco mniejszej atrakcji tego miejsca – jeśli wybierzemy pechowo dzień na wycieczkę, a lato jest wyjątkowo niesprzyjające – należy przygotować się na towarzystwo ogromnej ilości komarów. To taki gratisowy dodatek.

 

Ciekawe strony internetowe:

http://slowinski.parknarodowy.com/wydma-czolpinska/– Strona Słowińskiego Parku Narodowego

http://www.smoldzino.com.pl/ – portal Gminy Smołdzino, w tym interaktywna mapa gminy

 

Przybliżona lokalizacja GPS:

Ścieżka przez wydmy:

54°43’28.9″N 17°15’34.1″E

54.724707, 17.259477

Parking przed wejściem na wydmy:

54°42’33.2″N 17°14’28.1″E

54.709226, 17.241124

MUZEUM BMW – MONACHIUM – NIEMCY

23 sierpnia 2008

Krótka relacja z wypadu do niemieckiego muzeum motoryzacji BMW – Monachium:

Poranek nas nie zachwycił.
Droga do Monachium minęła nam niemalże błyskawicznie (ehh – te niemieckie autostrady). W Monachium mieliśmy w planach odwiedzenie muzeum jednej z dwóch ulubionych moich marek motoryzacyjnych – BMW. Z daleka widoczny był już charakterystyczny biurowiec w kształcie czterech cylindrów.
Zostawiliśmy nasz samochodzik w podziemnym parkingu (gdzie wśród luksusowych limuzyn wyglądał jak ubogi krewny) i ruszyliśmy na podbój centrum BMW.
Pierwszy budynek – BMW Tower – to ekspozycja wszystkich aktualnie produkowanych samochodów i motocykli, a także miejsce, gdzie na interaktywnych stanowiskach można zapoznać się z wszelkimi nowinkami technologicznymi firmy. Można poznać zasadę działania silników (zarówno konwencjonalnych spalinowych jak i wodorowych), skomponować sobie własne auto, pobawić się na symulatorach czy zobaczyć bolid F1.
Świetna zabawa.
Ale jeszcze ciekawsza rozrywka czekała na nas w sąsiednim budynku – w muzeum marki.
Tutaj skompletowano większość najważniejszych pojazdów w historii firmy. Ekspozycji jest kilka – jedna prezentuje najbardziej luksusowe modele, inna poświęcona jest wyłącznie samochodom M-Power, jeszcze inna to auta koncepcyjne, na bazie których wprowadzono wiele samochodów do produkcji. A najciekawsza chyba z ekspozycji dotyczyła pojazdów futurystycznych, gdzie mieliśmy okazję podziwiać najnowszy pojazd BMW z nadwoziem uszytym z tkaniny (!!!).
Jest to niezwykłe muzeum, przeznaczone jednakże dla pasjonatów.
Po wizycie w muzeum zastanawialiśmy się, co jeszcze zobaczyć w tym ogromnym mieście podczas krótkiego bądź co bądź popołudnia.
Wybór padł na Schlosspark Nymphenburg. Jest to ogromny pałac z przylegającym do niego pięknym, chociaż może nazbyt uporządkowanym, parkiem. Niestety pogoda w dalszym ciągu nam nie sprzyja, więc decydujemy się na wizytę w zlokalizowanym w jednym ze skrzydeł pałacu Muzeum Historii Naturalnej.
Niestety – Niemcy jakoś nie przewidują możliwości zwiedzania muzeum przez obcokrajowców, więc wszystkie atrakcje były opisane wyłącznie po niemiecku. Nie mniej – dla młodzieńca (5-cio letniego) pokroju Tomka wizyta w takim muzeum to również wielka atrakcja. Wszystko można było tu dotknąć, poruszać, obejrzeć.
Po wizycie w muzeum na moment się przejaśniło, pojawiło się słoneczko i zrobiło się na dworze całkiem przyjemnie. Moment ten wykorzystaliśmy na spacer i wypoczynek na świeżym powietrzu w pałacowym parku. Niestety – przyjemność ta była raczej krótkotrwała, i po najdalej godzinie pogoda znowu się zepsuła.
Zdecydowaliśmy się na krótką wizytę w centrum Monachium, gdzie chcieliśmy również zjeść jakiś obiad (w założeniu – lokalny, niemiecki).
Pojechaliśmy więc do ścisłego centrum.
Stolica Bawarii to ogromne miasto. Pełne samochodów (najróżniejszych, niespotykanych w Polsce marek), ale również doskonale skomunikowane. Zostawiliśmy samochód na jednym z podziemnych parkingów i ruszyliśmy na spacer po starówce.
Centrum Monachium to gra kontrastów.
Z jednej strony zabudowa pięknego ratusza, z drugiej – nowoczesne budynki.
Jedyne co troszkę zniechęca to tłumy.
Ale to jest bolączka wszystkich większych miast – centrów turystycznych.
Spacerując po mieście obserwujemy bogactwo i porządek, tak typowe dla Niemiec.
W końcu zmęczeni i bardzo głodni trafiamy do restauracji, którą wybraliśmy wśród dziesiątek innych jako typową dla tego regionu. No i dobrze sobie pojedliśmy.
Końcówka dnia to wyjazd z Monachium w kierunku na Ingolstadt, w którym się kwaterujemy. A wieczór spędzamy przy białym reńskim winie.

 

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii – GALERIA ZDJĘĆ – MUZEUM MOTORYZACJI BMW

 

Ciekawe strony internetowe:

http://www.bmw-welt.com/en/ strona internetowa muzeum BMW

http://www.germany.travel/pl/index.html informator turystyczny – Niemcy

 

Przybliżona lokalizacja GPS:

48°10’36.0″N 11°33’31.2″E

48.176665, 11.558673